środa, 19 lutego 2014

Kompleksy



Hej. Dopiero drugi tydzień po feriach, a mnie już szkoła męczy :). Ciągle jakieś kartkówki i sprawdziany... Dzisiaj pisaliśmy sprawdzian z geografii i nic nie umiałam, ale był tak napisany, że wszystko można było nastrzelać. Niestety siedziałam sama w ławce, bo mojej Gabi nie było, ale jakoś dałam radę. Nie jestem do tego przyzwyczajona, ponieważ ona zawsze chodzi do szkoły. W pierwszym półroczu nie było jej tylko po jednej godzinie dwa dni. Więc ciężko mi było samej wysiedzieć, no ale cóż.

Uważam, że każda osoba posiada kompleksy i moim zdaniem jest to naturalna rzecz, ale to nie oznacza, że musimy krytykować wszystko w naszym wyglądzie. Czym jest więc kompleks? Są to myśli i słowa, które przebarwiają się w jeszcze większe nieupodobanie samemu sobie. Niektórzy słabsi psychicznie często wstydzą się, tego co się im w nich nie podoba. Tworzy się w nich lęk i niepokój. Umieją tylko narzekać na tą drobnostkę, zamiast szukać w niej pozytywów. Każdy człowiek ma kompleksy, normalna sprawa. Ja także je mam i często mówię o nich głośno, ale umiem siebie pochwalić i spojrzeć na to z innej perspektywy, Ty też spróbuj.


środa, 5 lutego 2014

Czy warto przejmować się opinią innych?



Hej wszystkim. Dzisiaj dzień jak zwykle szybko minął, lecz tym razem został spędzony poza domem. Tak dawno nie wychodziłam z domu :). Ale teraz musiałam, bo konieczne było zrobienie projektu do szkoły. Więc z moją koleżanką pojechałam do Gabrysi, aby go robić, a potem przyjechała Iwona. Jednak minęło trochę czasu póki zabrałyśmy się za robienie projektu. Ale kiedy nastąpił koniec, koleżanka pojechała i zostałam tylko ja i Iwona. Oglądałyśmy serial - Violettę. A potem Iwona też się zmyła do domku, więc zostałyśmy same czekając, aż mój tata mnie zabierze. No, więc teraz siedzę sobie z laptopem na kolanach i leniuchuję, ale za chwilę chyba coś przekąszę :).

Czy warto przejmować się opinią innych? - myślę, że to zależy od sytuacji i kto tą opinię nam wydaje. Wydaję mi się, że większości osób zależy na opinii swoich przyjaciół i rodziny, no i może niektórych znajomych - osób, które się dla nich w pewnym stopniu liczą. Nie dla ludzi, których nie znają, albo nie lubią. Są też takie osoby, które przejmują się wieloma opiniami na swój temat. Biorą to do siebie. Nawet jeżeli wiedzą, że to nieprawda, to podświadomie i tak się tym zamartwiają.
Uważam, że warto brać do siebie opinię, tych, na których nam zależy, ale nie warto, tych, którzy nas mało obchodzą i których nie znamy (chodzi mi tu o krytykę). Ponieważ rodzina, czy przyjaciel zna Cię bardzo dobrze i tylko oni mogą ocenić twoją postawę, czy charakter. Lecz osobami, którzy nie znają Twojego charakteru, a oceniają nie powinieneś się przejmować, ponieważ mówią to, tylko po to, aby Cię urazić. Nie możesz się tak bardzo zamartwiać i brać wszystkiego do siebie, ponieważ każdy jest wartościową osobą. Jeżeli ktoś skomentuje Twój wygląd, miej to w nosie, jemu się nie podoba, a komuś innemu tak.

sobota, 1 lutego 2014

Moje pasje

        Śpiewanie, to moja pasja. Kocham to robić. Śpiewam odkąd pamiętam. Kiedyś nawet wstawiałam filmiki na youtube, jednak wszystko zostało usunięte, ponieważ stwierdziłam, że nie warto nagrywać złym sprzętem. Zawsze chciałam coś osiągnąć w tym kierunku, dlatego niejednokrotnie próbowałam przejść pre-casting do Must Be The Music, niestety na próżno. Nic z tego nie wyszło, mimo, że próbowałam już 3 razy. Jednak nie poddam się i będę próbować dalej. Przecież ważne jest to, że mnie się podoba i to daje mi radość. Jest to coś w czym się spełniam i czuje, że właśnie to robię najlepiej. Przecież, to, że się nie dostałam nie oznacza, że jestem w tym kiepska. Po prostu było tam dużo więcej osób, którzy lepiej śpiewają i tyle. Ja nigdy z tego nie zrezygnuje.
       Parę lat temu zapragnęłam grać na gitarze, stwierdziłam, że to pomoże mi do śpiewu, że będę mogła sama sobie akompaniować. Uczyłam się 2,5 roku. Miałam prywatne lekcje. Przyjeżdżał do mnie nauczyciel, który sam nauczył się grać, bez niczyjej pomocy. Bardzo lubiłam grę z nim i bardzo szybko mi szło. Na wakacjach zrezygnowałam z lekcji z nim aby móc samej grać, bo już wszystko umiałam, wystarczyło tylko poszukać piosenki w internecie i się nauczyć. Ostatnio skserowałam kartki od mojej koleżanki, która też uczy się z nim grać tyle samo czasu co ja. W tym było parę kartek z ćwiczeniami na palce i dwie piosenki, w tym jedna z Titanica, którą już prawie umiem. Teraz pragnę uczyć się grać na pianinie, niestety ono jest bardzo drogie, więc pozostaje keyboard, który mam nadzieję, że rodzice mi za jakiś czas kupią.   
     Nie pozwólcie, abyście rezygnowali z marzeń przez kogoś. Oczywiście nie mówię, abyście nie mieli pokory, bo to podstawa, żeby osiągnąć sukces, ale jeżeli kochacie to co robicie, to róbcie to dalej.
























 A wy jakie macie pasje?