niedziela, 16 marca 2014

Hejtowanie


Nie potrafię zrozumieć, po co hejtować? Naprawdę wyładujesz się poprzez to? Niszczysz samego siebie, jak i swoją ofiarę. Pamiętaj, że każdy hejt może ją skrzywdzić. W dzisiejszych czasach ludzie oceniają innych, nawet ich nie znając. Hejtują ich anonimowo za wygląd, styl, sposób mówienia. Czy ty byś chciał/a zostać potraktowany w taki sposób? Lubisz czytać hejty na swój temat wypisywane przez ludzi, którzy nie mają o Tobie pojęcia i piszą wszystko co im przyjdzie do głowy? Myślę, że nie. Dlatego zastanów się nad tym co robisz. Nawet jakbyś mocno kogoś nienawidził/a, to pod żadnym pozorem nie hejtuj z anonima, wyzywając od szmat itp. Sądzę, że każdy choć troszeczkę przejmuje się opinią innych na swój temat i tym co ludzie o nich myślą. Ja jestem taką osobą, która stara się nie przejmować jednak, kiedy ma gorszy dzień bardzo bierze to do siebie. Pomyśl... Piszesz do osoby, która odpowiadając wydaje się człowiekiem, nie przejmującym się, jednak wyobraź sobie, że może w tym dniu ta osoba przeżyła coś strasznego, bliska osoba od niej odeszła. W tym momencie Ona przeżywa piekło. Czuję ból, rozpacz, żal, tęsknotę, a mimo to stara się tego nie okazywać. Wtedy wszystko, nawet coś najdrobniejszego, potrafi załamać ją psychicznie. A jeżeli po przeczytaniu Twojego hejta na swój temat, ta osoba stwierdzi, że życie nie ma sensu, że wszystko się rozpadło, że nie ma po co żyć? Co jeżeli pójdzie się pociąć? To właśnie przez takie osoby jak Ty dziewczyny popadają w kompleksy, niszczą się, wykańczają. Naprawdę chciałbyś mieć je na sumieniu? Myślisz, że to tylko jeden niewinny hejt, a jednak, twoja ofiara może okazać się osobą o słabiej psychice. Ten hejt Tobie sprawia radość, jednak dla człowieka który musi to czytać, to wewnętrzna męka.









Pewnego dnia zauważasz osobę, która staje się coraz bardziej znana. Obserwujesz ją od samego początku, jednak zauważasz u niej zmiany, które się Tobie nie podobają. Wymyślasz przyczyny, dla których ta osoba, to zrobiła. Wpajają Ci się do głowy, co doprowadza do tego, że się tej osoby czepiasz. Obserwujesz każdy ruch, każde potknięcie, aby móc tą osobę poniżyć. A tak naprawdę co ta osoba Ci zrobiła? - Nic, zupełnie nic. Hejtując ją, pokazujesz, jaki słaby jesteś, ponieważ nie umiesz poradzić sobie ze złością i zazdrością.

Jeżeli kogoś hejtujesz, to tak naprawdę gdzieś w środku zazdrościsz jej sukcesów, osiągnięć, ponieważ Tobie nic nie wychodzi. HEJT TO NIE JEST KRYTYKA. Krytyka to wyrażenie swojej negatywnej opinii w uzasadniony sposób, a nie pisanie obelg za wygląd, sposób mówienia. Nie bądź hejterem, to nie prowadzi do niczego innego, jak wielu nieszczęść. Pamiętaj złe uczynki, jak i te dobre - wracają.



środa, 19 lutego 2014

Kompleksy



Hej. Dopiero drugi tydzień po feriach, a mnie już szkoła męczy :). Ciągle jakieś kartkówki i sprawdziany... Dzisiaj pisaliśmy sprawdzian z geografii i nic nie umiałam, ale był tak napisany, że wszystko można było nastrzelać. Niestety siedziałam sama w ławce, bo mojej Gabi nie było, ale jakoś dałam radę. Nie jestem do tego przyzwyczajona, ponieważ ona zawsze chodzi do szkoły. W pierwszym półroczu nie było jej tylko po jednej godzinie dwa dni. Więc ciężko mi było samej wysiedzieć, no ale cóż.

Uważam, że każda osoba posiada kompleksy i moim zdaniem jest to naturalna rzecz, ale to nie oznacza, że musimy krytykować wszystko w naszym wyglądzie. Czym jest więc kompleks? Są to myśli i słowa, które przebarwiają się w jeszcze większe nieupodobanie samemu sobie. Niektórzy słabsi psychicznie często wstydzą się, tego co się im w nich nie podoba. Tworzy się w nich lęk i niepokój. Umieją tylko narzekać na tą drobnostkę, zamiast szukać w niej pozytywów. Każdy człowiek ma kompleksy, normalna sprawa. Ja także je mam i często mówię o nich głośno, ale umiem siebie pochwalić i spojrzeć na to z innej perspektywy, Ty też spróbuj.


środa, 5 lutego 2014

Czy warto przejmować się opinią innych?



Hej wszystkim. Dzisiaj dzień jak zwykle szybko minął, lecz tym razem został spędzony poza domem. Tak dawno nie wychodziłam z domu :). Ale teraz musiałam, bo konieczne było zrobienie projektu do szkoły. Więc z moją koleżanką pojechałam do Gabrysi, aby go robić, a potem przyjechała Iwona. Jednak minęło trochę czasu póki zabrałyśmy się za robienie projektu. Ale kiedy nastąpił koniec, koleżanka pojechała i zostałam tylko ja i Iwona. Oglądałyśmy serial - Violettę. A potem Iwona też się zmyła do domku, więc zostałyśmy same czekając, aż mój tata mnie zabierze. No, więc teraz siedzę sobie z laptopem na kolanach i leniuchuję, ale za chwilę chyba coś przekąszę :).

Czy warto przejmować się opinią innych? - myślę, że to zależy od sytuacji i kto tą opinię nam wydaje. Wydaję mi się, że większości osób zależy na opinii swoich przyjaciół i rodziny, no i może niektórych znajomych - osób, które się dla nich w pewnym stopniu liczą. Nie dla ludzi, których nie znają, albo nie lubią. Są też takie osoby, które przejmują się wieloma opiniami na swój temat. Biorą to do siebie. Nawet jeżeli wiedzą, że to nieprawda, to podświadomie i tak się tym zamartwiają.
Uważam, że warto brać do siebie opinię, tych, na których nam zależy, ale nie warto, tych, którzy nas mało obchodzą i których nie znamy (chodzi mi tu o krytykę). Ponieważ rodzina, czy przyjaciel zna Cię bardzo dobrze i tylko oni mogą ocenić twoją postawę, czy charakter. Lecz osobami, którzy nie znają Twojego charakteru, a oceniają nie powinieneś się przejmować, ponieważ mówią to, tylko po to, aby Cię urazić. Nie możesz się tak bardzo zamartwiać i brać wszystkiego do siebie, ponieważ każdy jest wartościową osobą. Jeżeli ktoś skomentuje Twój wygląd, miej to w nosie, jemu się nie podoba, a komuś innemu tak.

sobota, 1 lutego 2014

Moje pasje

        Śpiewanie, to moja pasja. Kocham to robić. Śpiewam odkąd pamiętam. Kiedyś nawet wstawiałam filmiki na youtube, jednak wszystko zostało usunięte, ponieważ stwierdziłam, że nie warto nagrywać złym sprzętem. Zawsze chciałam coś osiągnąć w tym kierunku, dlatego niejednokrotnie próbowałam przejść pre-casting do Must Be The Music, niestety na próżno. Nic z tego nie wyszło, mimo, że próbowałam już 3 razy. Jednak nie poddam się i będę próbować dalej. Przecież ważne jest to, że mnie się podoba i to daje mi radość. Jest to coś w czym się spełniam i czuje, że właśnie to robię najlepiej. Przecież, to, że się nie dostałam nie oznacza, że jestem w tym kiepska. Po prostu było tam dużo więcej osób, którzy lepiej śpiewają i tyle. Ja nigdy z tego nie zrezygnuje.
       Parę lat temu zapragnęłam grać na gitarze, stwierdziłam, że to pomoże mi do śpiewu, że będę mogła sama sobie akompaniować. Uczyłam się 2,5 roku. Miałam prywatne lekcje. Przyjeżdżał do mnie nauczyciel, który sam nauczył się grać, bez niczyjej pomocy. Bardzo lubiłam grę z nim i bardzo szybko mi szło. Na wakacjach zrezygnowałam z lekcji z nim aby móc samej grać, bo już wszystko umiałam, wystarczyło tylko poszukać piosenki w internecie i się nauczyć. Ostatnio skserowałam kartki od mojej koleżanki, która też uczy się z nim grać tyle samo czasu co ja. W tym było parę kartek z ćwiczeniami na palce i dwie piosenki, w tym jedna z Titanica, którą już prawie umiem. Teraz pragnę uczyć się grać na pianinie, niestety ono jest bardzo drogie, więc pozostaje keyboard, który mam nadzieję, że rodzice mi za jakiś czas kupią.   
     Nie pozwólcie, abyście rezygnowali z marzeń przez kogoś. Oczywiście nie mówię, abyście nie mieli pokory, bo to podstawa, żeby osiągnąć sukces, ale jeżeli kochacie to co robicie, to róbcie to dalej.
























 A wy jakie macie pasje?

piątek, 31 stycznia 2014

Strach - czy damy radę go przezwyciężyć?


Czym jest Strach? Są to obawy, przed kimś, przed czymś, lub przed najróżniejszymi zdarzeniami... Strach może być naprawdę różny. Lękamy się wielu rzeczy. Może to być strach przed klasówką, kartkówką, strach przed rodzicami, kiedy nabroimy, strach przed wysokością, strach przed ciemnością, strach przed odejściem bliskiej nam osoby, strach przed chorobą, strach przed naszą śmiercią. Czy każdy strach można przezwyciężyć? Myślę, że tak, ale nie każdemu..
    Dlaczego boimy się klasówki, czy kartkówki? Ponieważ to wpływa na nasze oceny, mimo, że to tylko ocena cząstkowa. Wpływa na nasze świadectwo. A myślę, że każdemu choć trochę zależy, aby ukończyć dobre studia i iść do dobrej pracy. Jeżeli boisz się kartkówki, czy klasówki - naucz się. Naucz się tak dobrze, jak tylko potrafisz, ponieważ myślę, że jeżeli dostaniesz dobrą ocenę, strach minie i będziesz bardziej pewny siebie.
     Dlaczego boimy się rodzica? Każdy w życiu robi coś szalonego i głupiego. Każdy popełnia błędy, na których się uczy. Jeżeli po popełnieniu go uświadomisz sobie, że źle zrobiłeś, to jest twoja kara. Ponieważ będziesz miał nieczyste sumienie, ciągle będziesz siebie obwiniał. Zrozumiesz, że nie chcesz nigdy takiego błędu. Jednak boisz się rodziców i ich reakcji. To normalne, że chcą nas ukarać, abyśmy zrozumieli swoje błędy, ponieważ się o Nas troszczą i chcą dla nas jak najlepiej. Wtedy Ty weź to na swoją klatę i przyjmij karę, ale również przeproś rodziców, wytłumacz im, dlaczego to zrobiłeś, ale i również, powiedz im o tym, czego się nauczyłeś sam. Powiedz im, że każdy popełnia błędy i na pewno zdarzy ci się to jeszcze nieraz, ale będziesz się starał. Myślę, że następnym razem kiedy coś nabroisz, nie będziesz musiał się ich bać.
    Dlaczego boimy się ciemności? Myślę, że to nie ciemność jest tu powodem strachu, tylko twoja wyobraźnia. Kiedy ktoś wam opowie coś przerażającego lub obejrzymy horror, co zrobi 'pranie mózgu' zawsze choć trochę myślimy o tym. W ciemności wyobrażamy sobie coraz więcej. Boimy się w niej przebywać. Jeżeli tak bardzo się jej boisz, usiądź przy zapalonym świetle z osobą, przy której czujesz się naprawdę bezpiecznie. Niech ona weźmie Cię za rękę, po czym zgaś światło. Nadal się boisz? Myślę, że o wiele mniej. Posiedź z nią przez chwilę i porozmawiaj o czymś co budzi w tobie zachwyt radość i szczęście.
    Dlaczego boimy się wysokości? Pewnie, patrząc w dół boisz się, że spadniesz, że ktoś Cię zepchnie. Jednak spróbuj wejść z kimś komu ufasz i posiedźcie tam chwilę. Mam nadzieję, że się przełamiesz.
     Dlaczego boimy się chorób? Ponieważ wiele prowadzi do śmierci.. A dlaczego boimy się śmierci naszej i bliskich osób? Boimy się, że nie będziemy mogli porozmawiać z innymi, że oni z nami. Niestety, jeżeli, ktoś zachorował na ciężką chorobę i nie może z niej wyjść, to pomyślcie, że już niedługo ta osoba będzie w raju z Bogiem. Będzie w miejscu dla dobrych ludzi. Jeżeli tęsknisz, za nią, pomódl się. Porozmawiaj z nią, słyszy Cię. Ona zawsze jest przy tobie. Pomaga Ci, nawet jeśli o tym nie wiesz. Śmierć boli. Zawsze będziemy pamiętać. Lecz czas leczy rany, ukoi nasze cierpienia, wtedy ból już nie będzie taki sam. Jeżeli jednak zbliża się nasza śmierć, pomyślmy o Bogu, o chwilach z Nim. Będziemy z Góry obserwować, tych, których kochamy. Pomagać Im podejmować dobre decyzje. Będziemy ich Aniołami Stróżami. Nie bój się śmierci. To nie jest odejście od bliskich, tylko przyjście do Boga.
   



czwartek, 30 stycznia 2014

Zaakceptuj siebie!

Hej. Dzisiaj spróbuję przekonać Was do docenienia siebie.
     Wiemy, nikt nie jest idealny. Może niektórym tylko tak się wydaje. Jeżeli widzicie jakąś piękną osobę z super makijażem i fajnie wystylizowaną, na pewno myślicie 'dlaczego ja tak nie wyglądam?'. Często zdarza się, że bez makijażu ta osoba już nie jest taka piękna i tylko kryje swoją twarz. Nie jest tak w każdym przypadku. Ale naprawdę, jak dla mnie jest dużo takich osób. Wiem, że można podkreślać swoją urodę makijażem, ale nie przesadzajmy i nie róbmy sobie zupełnie innej twarzy. 
     Wiele dziewczyn  przygląda się swemu ciału i szuka drobnej niedoskonałości  Zamartwia się, że źle wygląda. Że nie jest piękna, jak inne. Patrzy na swoje nogi i stwierdza, że nie są wystarczająco chude. Nie powinniśmy patrzeć na negatywne strony swojego ciała, tylko poszukać tych pozytywnych. Jeżeli nie lubisz swojego ciała, pomyśl co mogłabyś zrobić, aby było lepiej. Oczywiście, nie powinniśmy przesadzać z ćwiczeniami i głodzeniem się, ale półgodzinne ćwiczenie dziennie doprowadzi do wymarzonych efektów, które dostrzeżemy, po pewnym czasie. Jeżeli ćwiczenia nie dadzą wam rezultatów po dwóch tygodniach, to nie rezygnujcie, ponieważ nie zobaczymy zbyt dużych efektów po tak krótkim czasie. Ale jeżeli po prostu nie lubisz tych ćwiczeń nie rób ich na siłę, bo ćwiczenia wykonywane z niechęcią są bardziej wyczerpujące.
 Ja korzystam z ćwiczeń Mel B na pośladki i brzuch. Ale głownie chodzi mi o wyćwiczenie doskonałego brzucha i mimo, że do niego jeszcze daleka droga, to nie poddaje się i ćwiczę już prawie miesiąc, co jak na mnie jest długim okresem czasu. Co jakiś czas robię sobie np. jednodniową przerwę. Lubię te ćwiczenia i polecam wszystkim:

  


    Pamiętajmy, że każdy jest na swój sposób piękny i zawsze będą osoby, które tak pomyślą. Więc zaakceptujmy siebie takimi, jakimi jesteśmy i nie zważajmy na gadanie innych. Jeżeli komuś nie podoba się twoje ciało, olej go, bo to twoje ciało a nie jego. To my o nim decydujemy i nikt nie ma tu nic do gadania. Jeżeli będziesz się przejmowała opinią innych na ten temat stwierdzisz, że jesteś za gruba. Postanowisz nic nie jeść. Będziesz myślała, że przestaniesz to czynić, kiedy osiągniesz swój cel, inni będą cię zmuszać do jedzenia, jednak Ty zwrócisz cały pokarm, aby tylko nie przytyć. Zaczniesz szybko chudnąć i mimo, że będziesz ważyła bardzo mało, w lusterku będziesz widziała grubą, a nie chudą dziewczynę. Twoja organizm będzie tak zniszczony, że pomimo tego, że będziesz chciała wyjść z choroby zwaną anoreksją twój organizm nie będzie mógł przyjmować wielu pokarmów...
     Czy naprawdę ciała dziewczyn mają tak właśnie wyglądać? Czy to wygląda pięknie kiedy widać wszystkie kości, a dziewczyna nie ma żadnych kształtów? Póki zaczniecie się odchudzać zastanówcie się do czego to może doprowadzić. Musimy wiedzieć, kiedy powiedzieć sobie STOP.
   
Więc niech każdy zastanowi się dziesięć razy, czy warto skrytykować otyłych ludzi, nawet tych chudych dla żartu. Niektórzy wezmą to do siebie, a niektórzy nie, ale choroba tej niewinnej dziewczyny, która chciała mieć wymarzone ciało, będzie leżała na Twoim sumieniu.

środa, 29 stycznia 2014

Przyjaźń

Hej.Dzisiaj mam dla was post o przyjaźni :).
           
              Może zacznijmy od znaczenia słowa przyjaźń. Przyjaciele, to osoby, które wspierają nas w każdej trudnej chwili, są w stanie poświęcić się dla Nas, zawsze nam pomogą, wysłuchają. Będą podzielać nasz smutek i radość, abyśmy nie czuli się we wszystkim samotni. Przyjaciel nie powinien nigdy powiedzieć na nas złego słowa za naszymi plecami. Jeżeli jednak tak jest, to niestety nie zasługuje na miano przyjaciela. Ja przez długi czas nie byłam do końca pewna, kto jest moim najlepszym przyjacielem. Jestem osobą mało ufną, więc ciężko mi się do kogoś bardzo przywiązać. Iwonę znam od 4 klasy podstawówki, zawsze się lubiłyśmy, jednak dopiero w gimnazjum zaczęłyśmy sobie ufać, zwierzać się, aż w końcu okazało się, że czujemy, że jesteśmy więcej niż koleżankami - przyjaciółkami. Zawsze mogę się jej ze wszystkiego wygadać, bo jest osobą, dzięki której trochę mi ulży i zapomnę choć na chwilę o jakichkolwiek zmartwieniach (nawet nie zdajecie sobie sprawy, jaka Ona jest śmieszna haha). Gabrysię poznałam (jak się dowiedziałam od niej niedawno) w przedszkolu, ale bliżej w gimnazjum. Z początku byłyśmy jedynie koleżankami, ale kiedy zaczęłyśmy spędzać przerwy razem i siedzieć w ławce, mówiłyśmy sobie coraz więcej. W końcu poczułam, że mogę jej zaufać i teraz wiem, że jest dla mnie bardzo ważna.
            Po prawej Iwona, a po lewej Gabi:



Gabrysia i Iwona są moimi najlepszymi przyjaciółkami, dlatego kocham spędzać z nimi czas. Dzisiaj są u mnie i nocują.  To był taki śmieszny dzień. Cały przed laptopem, ale mimo to super. Na początku włączyłyśmy laptopa i narobiłyśmy sobie milion zdjęć hahaha <3. Potem zajrzałyśmy na omegle i postanowiłyśmy obejrzeć jakiś dobry horror. Wybrałyśmy Paranormal Activity, jednak po obejrzeniu kawałka i zwiastuna w internecie, zrezygnowałyśmy. Włączyłyśmy drugą część Klątwy. Po chwili trochę się przestraszyłyśmy, ale resztę filmu przegadałyśmy i nie wydał się taki straszny. Po skończeniu włączyłyśmy jakieś ''straszne'' filmiki na youtube, a po tym wróciłyśmy do robienia zdjęć, których wyszło może ze sto. Prawie wszystkie wyszły głupie, nieliczne normalnie. Teraz sobie leżą i mało brakuje, żeby zasnęły. Ale myślę, że zaraz Iwona walnie jakimś śmiesznym tekstem i będziemy leżeć - jednak ze śmiechu. Ale Gabrysia jak chce, to też potrafi rozśmieszyć do łez.
-Czy wiedzieliście, że Ziemia jest okrągła, chociaż ludzie kiedyś myśleli, że jest płaska?

- Mamy pięć palców na ręce
- Mamy dwie ręce, dwie nogi, dwie dziurki w nosie, dwie cycki.
-
Koło jest okrągłe, a kwadrat jest kwadratowy.
- coś tam Iwona..., a Wiktoria 10 lat pisze posta na bloga.
- Kawa jest z kofeiną.
- Od wódki rozum krótki, a od piwa głowa się kiwa. /
Gabrysia

 
Może, to nie jest tak śmieszne czytając, ale kiedy to mówiła serio było, chociaż się nie śmiałam, bo zapisałam to. Pewnie teraz mnie zabije jak to przeczyta, ale i tak kocha mnie :).
Kocham je najbardziej, bo są to moje najlepsze przyjaciółki.

Dziękuję i na razie :).